Czy twój pies uwielbia ruch???
Wysłano dnia 28-12-2003 o godz. 00:00:00 przez byalbayx
|
|
Aggga napisał "Czasami myślisz, że nie sposób "wybiegać" twojego psa na zwykłych spacerach w parku? Rozpiera go energia? psoci z nudów w domu i jest pełnym temperamentu, ciekawym świata stworzeniem? Jeśli tak, powinniście spróbować swych sił w AGILITY!
Agility to znakomity sport dla energicznych psów i ich energicznych właścicieli. Angielskie słowo oznaczające zręczność od razu wyjaśnia charakter tych zmagań. Pierwszy pokaz agility odbył się w Wielkiej Brytanii w 1978r.
W Polsce agility uprawiane jest od około 10 lat, ale ma coraz więcej zwolenników i rozwija się bardzo dynamicznie.
NA CZYM POLEGA CAŁA ZABAWA?
Mówiąc w uproszczeniu, na pokonywaniu toru przeszkód przez psa, przy czym liczy się zarówno styl i precyzja wykonywanych ćwiczeń, jak i czas przebiegu. Nazwa toru przeszkód - parcurs - kojarzy się z zawodnikami hippicznymi, ale oprócz kilku przeszkód przypominających te pokonywane przez konie są także przeszkody typowo psie. Na przykład opony, przez które trzeba przeskoczyć, tunele sztywne, tunele miękkie ( długie rękawy, w których czołga się nasz czworonóg) i slalomy z tyczek. Tor trzeba pokonać bezbłędnie i szybciej niż konkurenci. kolejność przeszkód na torze, podobnie jak na zawodach jeździeckich, przewodnicy psów poznają tuż przed startem. Pies wchodzi na tor bez smyczy i obroży, a sukces zależy od właściciela i jego kontaktu z psem. Nie wolno dotykać ani psa, a ni przeszkód. Pokonanie toru w innej kolejności niż wyznaczona przez sędziego dyskwalifikuje.
Sportowe zmagania dotyczą nie tylko psa. Właściciel biegnie obok swojego pupila i choć nie pokonuje z nim przeszkód, naprowadza go na nie w odpowiedniej kolejności i gestami. Po pokonaniu parcoursu pot leje się przewodników! Przeszkód może być od 12 do20. Od pomysłowości i doświadczenia sędziego zależy stopień trudności ćwiczeń, ściśle związany z rangą zawodów. Aby psy wszystkich rozmiarów miały jednakowe szanse udziału w tym agility, zawody rozgrywane są na torach dopasowanych do wielkich psów. Mini agility rozgrywa się dla sów o wysokości w kłębie do 40cm, standard agility dla psów powyżej 40cm w kłębie. Wszystkie przeszkody muszą być tak pomyślane, a by ich pokonanie nie było niebezpieczne dla psów.
Wielu osobom widok psów ćwiczących na kładce – równoważni, wchodzących na drewnianą huśtawkę, pokonujących slalom, posłusznie warujących na stole czy skaczących przez środek wiszącej opony może kojarzyć się z cyrkowymi sztuczkami i przykrą dla psa tresurą.
NIC BARDZIEJ BŁĘDNEGO
Cała sztuka podczas szkolenia psa do alility polega na tym, by do niczego go nie zmuszać, oddziaływać tzw. wzmocnieniami pozytywnymi – zachętą, pochwałą, nagrodą. Pies znudzony lub znużony może wykonać ćwiczenie poprawnie, ale nigdy z entuzjazmem. Tymczasem w alility ważny jest czas pokonania toru. Pies musi ćwiczyć z przyjemnością, tylko wtedy będzie starał się biec jak najprędzej.
Nie trzeba być znawcą psiej duszy, by zauważyć, jak śmieją się psie pyski i oczy podczas biegu przez tor przeszkód! Tam widać kunszt przewodnika psa i umiejętności zachęcania zwierzęcia do pracy. Psy są istotami inteligentnymi, lubią wykonywać zadania, ale pod warunkiem, że nikt ich do tego nie zmusza.
Niektóre kluby szkolą psy do agility metodą klikerową.
JAKIE PSY MOGĄ ĆWICZYĆ?
Wszystkie z wyjątkiem tych, które mają przeciwwskazania zdrowotne.
Nie każdy pies ma taki temperament i możliwości fizyczne, by odnosić sukcesy na zawodach. Każdemu jednak przyda się trochę ćwiczeń sprawnościowych dla zdrowia. Nie sposób też wyobrazić sobie na torze przeszkód psa, który nie okazuje posłuszeństwa swemu panu. Ten sport łączy dwa cenne elementy: naukę posłuszeństwa i precyzji wykonywaniu poleceń (w dodatku na czas) z ćwiczeniem kondycji i zręczności. Jest więc idealnym zajęciem, godnym polecenia. Zwłaszcza dla psich mieszczuchów, gdy spacer w tym samym, dobrze znanym parku jest tak nudny, że dla rozrywki goni się kota, szczeka na staruszki lub przewraca malucha na rowerku...
Częstym błędem popełnianym przez właścicieli chętnych do uprawiania agility jest przekonanie, że ćwiczenia sprawią, iż pies stanie się posłuszny. Każdy, kto na poważnie zajął się tym sportem, wie, że bez opanowania podstaw posłuszeństwa (przychodzenie na zawołanie, siadanie, zostawanie itp.) agility się nie uda. Gorzej – zniechęcimy się sami i jeszcze zrazimy psa!
Ważna jest też dobra kondycja psa. Leżący na kanapie tłuściosze, wychodzący na spacer wkoło bloku, musi zrzucić zbędne kilogramy, by rozpocząć karierę sportowca.
Agility uczy zwierzę zaufania do przewodnika. Pies, który początkowo nieufnie wchodził np. na kładkę czy huśtawkę, szybko uczy się, że w towarzystwie pana nic mu nie grozi – ba, udane pokonanie strasznej przeszkody zostało nagrodzone. Ciemny tunel nie był wcale straszny, a na końcu czekał pan z e smakołykiem!
Te elementy szkolenie alility, polegające na zdobywaniu zaufania zwierzęcia w trudnych sytuacjach, wykorzystuje się także w innym sporcie. Wielu maszerów, zwłaszcza sprinterów europejskich startujących w warunkach górskich, uczy swoich liderów (psy prowadzące zaprzęg) pokonywania toru aglility. To bardzo pomaga, tylko bowiem lider bezgranicznie ufający maszerowi bez wahania wykona każdą komendę. A każde wahanie lidera to strata kilku cennych sekund wyścigu.
GDZIE MOŻNA TRENOWAĆ?
W Polsce agility zajmują się sekcje w oddziałach Związku Kynologicznego. Jest także wiele klubów nie zrzeszonych w Związku, np. „Artemis” – Klub Sportowej Kynologii w e Wrocławiu, „Alternatywa” – Warszawski Klub Agility z siedzibą w ośrodjku jeździeckim w Pęcicach ( tam odbywają się także spotkania klikerów). Sportowy Klub Agility „Fort” w Warszawie i wiele innych.
Małgorzata Szmurło
Przyjaciel Pies nr 8/2003
"
|
| |
|
Nie masz jeszcze konta Klubowicza w tym dziale? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany Klubowicz będziesz miał kilka przywilejów.
|
Wynik głosowania: 4.33 Głosów: 3

|
|