Szukaj w Klubie
Tematy Czytelni Klubowej
  Zostań Klubowiczem Start  ·  Tematy Czytelni  ·  Linki www  ·  Profil Klubowicza  ·  Powrót do Serwisu  
Statystyki działu klubmolosa.pl
Ten dział Serwisu otrzymał
3360038
odsłon strony od Maj 2003

Szukaj



Ankieta
Skąd dowiedziałam(em) się o serwisie i Klubie Molosa?

z przeszukiwarki
z innego serwisu
z prasy
z polecenia znajomych
z wystawy psów



Wyniki
Ankiety

Głosów 4567

Kto jest w Klubie Molosa Online
Witaj, Gość w Klubie
Pseudonim
Hasło
(Zarejestruj się)
Członkostwo:
Ostatni: Diegoo
Nowe dzisiaj: 0
Nowe wczoraj: 1
Wszystkie: 1616

W tym dziale:
Gości: 31
Klubowiczów: 0
Razem: 31

Rasy Molosów

nowe rasy molosów w serwisie

Linki www - najczęściej odwiedzane w tym dziale
· 1: HODOWLA MASTIFÓW TYBETAŃSKICH
· 2: Molosy Spod Baszty F.C.I.
· 3: Hodowla Mastifa Angielskiego MastineuM
· 4: Z Leśnego Potoku
· 5: Bullmastiffs
· 6: Okulistyczny Gabinet Weterynaryjny lekarza weterynarii Jacka Garncarza
· 7: Molosser Design
· 8: Buldog Amerykanski
· 9: Del-Orte, hodowla Cane Corso
· 10: Z Pradoliny Noteci

Gazeta.pl-Nauka
·Gazeta.pl

przeczytaj więcej...

Forum Molosy.pl
·Wpływ posiadnego typu na stan psychiczny hodowcy
·Opolskie - Brzeg Molosowaty Misiek
·zdublowany watek
·CWC Wloclawek 5.09.2010
·7-8 letnia suczyna, mix doga w szopie
·bolące ucho
·Spotkanie miłośników rasy AB 19.09.2010 Budy Michałowskie
·Wystawa PKPR Częstochowa 2010
·Dziewczyna znalazła psa. Może to hovawart?
·Leosio-podobny potrzebuje pomocy

przeczytaj więcej...

Przedszkole pod psem
Wysłano dnia 25-11-2003 o godz. 00:00:00 przez byalbayx

Szkolenia Nadal wielu właścicieli, nawet hodowców psów uważa, że szkolenie psa wskazane jest dopiero w wieku 6 miesięcy. To przeświadczenie pozostało z czasów, gdy szkolenie, a właściwie tresura sprowadzała się do używania bodźców mechanicznych, bólowych, a nauka polegała nie tyle na informowaniu psa, jakie zachowania spotkają się z akceptacją i nagrodą, ale jakie są boleśnie karane. Tego nie wytrzymałby szczeniak ani młody pies.

Gdyby na szkoleniu zjawiał się 6-miesieczny pies zabrany z rodzinnego stada, problemów byłoby mniej – pies przejąłby od suki matki wzorce pewnych zachowań, a nade wszystko wiedziałby, co to jest hierarchia stada – i jakie zajmuje w niej miejsce.
Jednak szczeniaki kupujemy jak najwcześniej, 7-9-tygodniowe i psujemy je ile sił. Właściciel albo opiekuje się szczeniakiem niczym niemowlęciem, zagłaskując i nie dając chwili odpoczynku od nadmiaru czułości i zabawek, albo ustawicznie izoluje od siebie i świata, oczekując na samorzutne zmądrzenie psa – trudno powiedzieć, co gorsze!
Okres pomiędzy 7 a 16 tygodniem życia jest niesłychanie ważny i szczenię nie może być pozostawiane samo sobie. Nie powinno żyć w izolacji ani być traktowane jako najważniejszy osobnik w rodzinie. W naturze to byłoby niemożliwe – szczeniaki wychowywane w stadzie nie są samotne, mają prawo do opieki, jedzenia i zabawy, ale wiedzą, na co mogą sobie pozwolić wobec dorosłych psów.
Coraz częściej organizowane psie przedszkola mają rolę nie do przecenienia – umożliwiają prawidłowe kontakty z właścicielem, innymi zwierzętami i pełnym pułapek światem człowieka, w którym psom wypadnie żyć. Szczenię uczy się koncentracji na właścicielu, bawi z innymi psami oraz poznaje to, co powinno w dorosłym życiu traktować życzliwie lub obojętnie. Powinno też prawidłowo skojarzyć dwa najważniejsze słowa – tak (dobrze) i nie (źle).
Nasze szkolnictwo na poziomie podstawowym i średnim nie dostarcza ludziom nawet minimalnej wiedzy o zachowaniach tych zwierząt, z którymi spotykamy się najczęściej. Pierwszym obowiązkiem prowadzącego przedszkole dla psów jest zorientować się, co właściciel szczeniaka wie o swoim psie, aby nie tylko wskazać odpowiednie lektury, ale i powiedzieć:
jaka jest temperatura ciała zdrowego szczeniaka i psa, czemu służą szczepienia, w jakich wypadkach należy natychmiast szukać pomocy lekarza weterynarii;
czym psa można karmić, a co jest szkodliwe;
czym szczenię może się bezpiecznie bawić, ile potrzebuje ruchu i odpoczynku;
jaka jest rola psich zmysłów, zakres i możliwości odbioru oraz interpretacji sygnałów przekazywanych przez człowieka;
co wynika z faktu, że pies jest zwierzęciem stadnym, wspólnie zdobywającym pokarm i wychowującym potomstwo;
w jaki sposób pies przekazuje sygnały dla otoczenia.
(żeby nie być podejrzewaną o wyolbrzymianie nieznajomości psich zachowań: przewrócenie się suki na grzbiet i odsłonięcie brzucha jej właściciel interpretował jako zachowanie... lubieżne!!! Machanie sztywnym ogonem uniesionym możliwie najwyżej i oparcie pyska na grzbiecie innego psa rozumiano jako zaproszenie do zabawy, a odwracanie głowy jako lekceważenie poleceń właściciela!!! Gesty podporządkowania, które mają na celu tylko ułagodzenie dominującego osobnika, są bardzo często błędnie interpretowane. Nie znając znaczenia tych gestów właściciel przypuszcza, że pies przeprasza, wiedząc, za co człowiek się gniewa, skąd dalsze błędne wnioski, że pies wie, co zrobił złego, czyli trzeba psa wystarczająco mocno karcić, aby unikał czynności zakazanych z ludzkiego punktu widzenia).
Potrzebne są informacje o możliwościach szkolenia i najczęstszych problemach wynikających z predyspozycji popędów typowych dla rasy. Niestety decyzje o kupnie psa nie są nawet w części wynikiem pogodzenia możliwości zapewnienia opieki i oczekiwań wobec zwierzęcia ze znajomością przeznaczenia rasy. (Znam kilka przykładów, gdy na szkolenie obrończe koniecznie chciał się zapisać właściciel husky, również szkolenie obrończe sugerowano dla...whippeta!!!!)
W psim przedszkolu łączy się w grupki zabawowe zwierzęta nie różniące się wiekiem, wielkością ani dojrzałością psychiczną, bo zabawa czteromiesięcznego nowofundlanda nie jest miła ani bezpieczna dla trzymiesięcznego yorka. 7-9–tygodniowe szczenięta malinois są „stare maleńkie” w porównaniu z maluchami inaczej rozwijających się ras.
Zabawy szczeniąt – pościgi, tłamszenie się – nie mogą przeradzać się w walkę, zmasowany atak na najsłabszego, trener musi uważać, aby do grupy nie dołączyć psa już w szczenięctwie serio awanturniczego. Psie wzajemne poznawanie się i zabawa jest tylko jednym z elementów zachowań. Znacznie ważniejsza jest nauka zabawy z właścicielem i koncentracja uwagi szczeniaka na człowieku.
Na spacerach szczenięta i młode psy chętnie puszczamy do zabawy z rówieśnikami (niech się wyszaleją, będzie spokój w domu), a potem mamy żal, gdy dorosły pies ignoruje nas i ucieka do czworołapych koleżków. Wstydzimy lub nie umiemy bawić się ze szczeniakiem na spacerze, a w domu zabawę często sprowadzamy do drażnienia, zachęcania do zachowań wojowniczych. Tymczasem najlepsze formy zabawy to zachęcanie i nagradzanie podążania za właścicielem, wspólne poszukiwanie „zdobyczy”, „polowanie” na zdobycz - zabawkę i wspólne jej unoszenie, „gubienie” czego naszego tak, by szczeniak mógł zauważyć i zareagować, odwracanie uwagi zabawką, gdy chce zająć się czymś zakazanym, podawanie na chwilę aportu (gryzaka, piłeczki) do niesienia i odbieranie zanim szczenię się znudzi. To pora także na przymiarki do pracy węchowej – 9-tygodniowy szczeniak doskonale umie i lubi posługiwać się nosem, tylko nie jest w stanie dłużej się koncentrować. Każde polecenie, którego wykonanie potrafimy odpowiednio nagrodzić, staje się dla szczeniaka pożądanym elementem zabawy!!!! „Waruj” tez jest miłe, jeśli nie oznacza siłowego trzymania szczeniaka w pozycji leżącej, ale oczekiwanie na pościg za zabawką, która za chwilę ucieknie z naszych rąk!!!
W psim przedszkolu szczeniaki przyzwyczaja się do dotykania przez obcych ludzi, trener może zademonstrować, jak bez kar fizycznych i przymusu poradzić sobie z psem, który już 7-tygodniowy nie chce oddać kości właścicielowi lub warczy przy misce. Przydatny jest tor przeszkód – szeroka kładka, podesty, urozmaicone podłoże – na którym cierpliwe ludzkie ręce zachęcają, podtrzymują i pomagają pokonać trudności.
Aby szczenię chętnie podążało za człowiekiem, człowiek musi być bardziej atrakcyjny niż bodźce docierające z otoczenia. Dlatego w początkowym etapie ograniczamy zbyt bliskie i zbyt silne działające bodźce – bawimy się i nagradzamy szczeniaka w dystansie od innych ludzi i zwierząt, zmniejszając dystans stopniowo. Niezbędne na początek są bodźce pokarmowe, którymi można i naprowadzać szczeniaka, i nagradzać pożądane zachowania, i odwracać uwagę od tego, co dzieje się w pobliżu, a przede wszystkim skojarzyć pokarm ze słowem pochwały – hasłem np. „dobrze”. Szczenięta małych ras można stawiać w trakcie zajęć na wygodnym podwyższeniu, pieskom większym staramy się pierwsze polecenia i pochwały wypowiadać w przyklęku, by szczenię uczyło się obserwować naszą twarz.
Smakołyki służą naprowadzaniu w wymaganą pozycję, nagradzają podejście i pozostawanie przez chwilę w tej samej pozycji, ale musza być podawane w sposób nieregularny. W przeciwnym razie szczenię zawsze naprowadzane pokarmem będzie tylko podążać za zapachem przysmaku, nie kojarząc czynności z hasłem ani znakiem. Najważniejsze na tym etapie jest, aby szczenię zrozumiało, że hasło „dobrze” (lub dźwięk klikera) czytelnie zaznacza takie zachowanie, które stanowi wstęp do nagrody (pokarmu, pogłaskania) lub skutkuje zdobyciem pożądanego łupu (aportu, gryzaka) razem z przewodnikiem.
Dla właściciela na tym etapie najważniejsza jest nauka konsekwentnego postępowania i koncentracji uwagi na swym pupilu, a to wcale nie jest łatwe!!! Właściciel powinien rozumieć zachowanie psa i przewidywać jego reakcje, by bez pomocy trenera potrafił na co dzień zapobiegać niepożądanym zachowaniom. Z doświadczeń wielu trenerów wynika, że najtrudniej skłonić właścicieli do konsekwentnego stosowania pochwały w odpowiednim momencie oraz zaniechania słowotoku nic nie znaczącego dla psa, a odwracającego uwagę i zobojętniającego na głos przewodnika. Równie złe rezultaty daje używanie jakichkolwiek bodźców korygujących nie w porę. Karcącym tonem wygłaszana przemowa „no wreszcie zrozumiałeś, ile razy mam ci powtarzać” jako reakcja na wykonanie przez psa polecenia – dyskwalifikuje i właściciela i trenera! Bardzo, ale to bardzo kusi także polecane w niektórych szkołach wyłącznie nagradzanie prawidłowych zachowań i zaniechanie korygowania niepożądanych. Ale nasze szczenię nie będzie żyło w izolowanym otoczeniu, musi rozumieć, jakie zachowanie nie są akceptowane – bezstresowe wychowywanie dzieci wyrządziło dosyć szkód w ludzkiej społeczności. Korygowanie nieprawidłowych zachowań nie oznacza kar cielesnych – można szczenię ze spokojnym słowem „nie” powstrzymać smyczą przed skakaniem na biegnące dziecko, natychmiast naprowadzić smakołykiem w pozycję „siad” i ze słowem „dobrze” nagrodzić prawidłowe zachowanie. (Niestety są jeszcze szkoły preferujące zakładanie kolczatki nawet trzymiesięcznym maluchom i wyrabiające tylko zachowania odruchowe, którymi szczenię ucieka przed bólem).
Gdy szczenię koncentruje się już na właścicielu, pora na utrwalanie pożądanych zachowań przy bodźcach odwracających uwagę, w ćwiczącej razem grupie. Dobre efekty daje wprowadzenie do psiego przedszkola dorosłego, zrównoważonego, świetnie wyszkolonego psa. Szczeniaki mają wrodzoną chęć naśladownictwa zachowań dorosłego osobnika swego gatunku i można w ten sposób uczyć je wielu pożądanych zachowań, podobnie jak uczyłyby się w stadzie. Dorosły podporządkowany człowiekowi pies podnosi autorytet tego człowieka w oczach szczeniaka! Co jak co, ale przekaz od dorosłego psa – „ten człowiek jest szefem” młode zwierzę rozumie doskonale! Jeśli dorosły pies na hasło „siad” przyjmuje pozycję siedzącą, towarzyszący mu szczeniak po jakimś czasie zacznie robić to samo – nawet bez pomocy ze strony przewodnika.
W psim przedszkolu szczenię musi nawiązywać życzliwe kontakty z obcymi ludźmi i dziećmi. Konieczna jest nauka ignorowania rowerów, wózków inwalidzkich, biegaczy, dzieci bawiących się piłką, jeżdżących na wrotkach, ludzi ubranych w nietypowe stroje i poruszających się nietypowo. To także najlepsza pora na naukę wsiadania i wysiadania z samochodu tylko na polecenie właściciela!
Program pracy warto na późniejszym etapie opracować indywidualnie, zależnie jakie miejsce i zadania pies będzie miał w przyszłości. Ale każdy szczeniak w dobrym przedszkolu pod psem uczy się, że właściciel jest najbardziej atrakcyjnym i pożądanym przewodnikiem stada, a współpraca z nim zaspokaja najsilniejsze psie popędy. Każdy właściciel powinien w przedszkolu pod psem zamieniać się w przewodnika, zdolnego podporządkować sobie swoje zwierzę, świadomego, że konsekwentne pochwały i nagrody są skuteczniejsze niż kary, a dostarczenie psu zrytualizowanych form polowania na aport, gryzak czy smakołyk rozwiązuje wiele problemów wychowawczych i uprzyjemnia bytowanie razem.

Źródło: Zofia Mrzewińska, Przedszkole pod psem, Dwumiesięcznik PIES, Nr 3 (293) 2002

 
Login
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta Klubowicza w tym dziale? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany Klubowicz będziesz miał kilka przywilejów.

Pokrewne linki
· Więcej o Szkolenia
· Napisane przez byalbayx


Najczęściej czytany artykuł o Szkolenia:
Poszukaj klucza do swojego psa...


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 3.70
Głosów: 17


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyślij ten artykuł do znajomych Wyślij ten artykuł do znajomych



 

vetriderm