Dogue de Bordeaux - traktuj go jak normalnego psa, a nim będzie
Wysłano dnia 24-02-2005 o godz. 21:04:05 przez byalbayx
|
|
LejDusia napisał "Większość właścicieli Dogue de Bordeaux traktuje tego potężnego molosa jako wyłącznie maskotkę domu, pupilka na kanapę. Właściwie już przyjęło się, że Bordoga się nie szkoli, że nie pracuje się z nim, że ogranicza ruch. Nikt już nie pamięta, że został wyhodowany jako pies rzeźnicki, był walczącym z niedźwiedziami, dzikami, gladiatorem. Czynnie współpracował z człowiekiem, bronił jego dobytku jako pies stróżujący, pełnił też funkcję psa pasterskiego.
Współczesny Dogue de Bordeaux jest psem bardzo zrównowarzonym, opanowanym, stosunkowo pewnym siebie, wrażliwym (psychicznie i fizycznie), a co najważniejsze nie agresywnym.
Wprawdzie jest obciążony skłonnościami do wielu chorób, lecz wcale nie jest powiedziane, że rzeczywiście będzie chorować. Ważne jest, aby do końca fizycznego rozwoju (2-3 lata) karmić go jak najlepszym pożywieniem i absolutnie nie oszczędzać na jego utrzymaniu, utrzymywać lekkiego (pies do roku ma być chudy). Nie ma żadnych podstaw, aby ograniczać szczeniakowi ruch, choć nie należy go do niego zmuszać.
Wbrew ogólnej opinii DdB jest dobrym psem do szkolenia pod warunkiem dobrego poprowadzenia (psychicznego, fizycznego i pewnych predyspozycji psychicznych i zdrowotnych). Świetnie sprawdza się nie tylko jako pies na kanapę, ale i "materiał szkoleniowo - użytkowy". Wskazane jest Psie Przedszkole, które możemy zacząć już z 12 tygodniowym szczeniaczkiem. Bordog będzie socjalizował się z psami (ważne, aby uniknąć agresji w stosunku do innych psów, choć nie jest to częste), ludźmi, oraz uczył prostych komend. Napewno nasz szczeniak nie będzie się nudził, a my dowiemy się wiele o psiej psychice. Nigdy nie należy zgadzać się na stosowanie przemocy w stosunku do Bordożego szczeniaka. Jedynym efektem bicia, czy w inny sposób terroryzowania malucha jest strach przed właścicielem i zamknięcie się w sobie. Fajnym zajęciem dla ciut starszego psa jest PT - Pies Towarzyszący, czyli to co każdy pies powinien umieć w codziennym życiu. Bordog nigdy nie będzie wykonywał poleceń z szybkością Owczarka, bo to pies, który najpierw musi wszystko przeanalizować, chwilkę pomyśleć, zastanowić się. Już młodego psa należy uczyć aportować, ponieważ najczęściej nie jest to mocną stroną DdB.
W szkoleniu i wychowywaniu Dogue nie można zapomnieć, że jest to pies bardzo późno rozwijający się psychicznie i fizycznie, dopiero ok. 2-3 letni pies jest w pełni rozwinięty. Nie można zanadto obciążać stawów młodego psa np. skakaniem przez przeszkody, lecz spokojnie może przez nie przechodzić, aby przyzwyczaić się do pokonywania tego typu ćwiczeń.
Osobiście nie szkoliłabym Bordoga w kierunku IPO (Pies obrończy) wcześniej niż ok. 2 lat. Wprawdzie szkolenie sportowe opiera się na chęci zdobycia łupu (czyli odebrania rękawa pozorantowi, a nie pogryzienia człowieka) to jednak lepiej poczekać z tym aż do ukształtowania charakteru psa.
Co ciekawe DdB dopiero w wieku ok. 18 miesięcy (a nawet dużo później) zaczyna stróżować, bronić "swojej" działki, samochodu. W roli stróża sprawdza się doskonale, choć już na wstępie należy wybić sobie z głowy trzymanie psa tej rasy w kojcu na powietrzu, bo broni tylko tych, których kocha. Dzielnie stróżuje, a sam jego widok odstrasza intruzów, jednak swe zadanie wypełnia bez zbytniej agresywności i co ważne - unieruchamia napastnika, który bez zgody właściciela wchodzi na jego teren, lecz nie robi mu większej krzywdy. Goście, których jego pan zaprasza do domu są wylewnie witani - tak jak to właśnie Bordog potrafi. Cała miłość jest wymalowana machającym ogonem i śmiesznym chrumczeniem.
Miny, którymi codziennie rozśmiesza domowników są niesamowite, nie do opisania - to trzeba zobaczyć. Większość mi znanych DdB śpi w łóżku, z właścicielami.
Poza tym dobrze się sprawdza jako pies pociągowy ciągnąc sanki. Pierwsze ćwiczenia można zacząć z rocznym psem, ale tylko po to, aby przyzwyczaić go do tego, że coś się za nim wlecze (ciągnąć może puste sanki w szelkach). Poważne treningi z obciążeniem można zacząć dopiero z ok 2 letnim psem (nie zaszkodzi później). Do ćwiczeń konieczne są szelki, które przerzucają ciężar na klatkę piersiową psa, która przy okazji zostaje pięknie rozbudowana. Kierując się dobieraniem obciążenia nalezy stosować zasadę, że pies może ciągnąć tyle ile sam (bez pomocy) jest w stanie ruszyć bez zbytniego wysiłku. Do ciągnięcia należy stopniowo przyzwyczajać, ze szczególnym naciskiem na równomierne i opanowane ciągnięcie.
Poza tym możliwe jest, że nasz Bordog okaże się psem, który lubi pływać. To świetne i nie obciążające ćwiczenie!
Zmierzam do tego, że Dogue może połączyć w sobie zalety "normalnego" psa, ale i te charakterystyczne dla rasy (miny, genialny charakter, piękny wygląd, ogromna miłość do wszystkich istot itp.) i wcale jedno nie wyklucza drugiego! Do tego jednak potrzebni są odpowiedzialni hodowcy, którzy będą hodować psy zarówno piękne jak i o świetnej psychice, a zarazem zdrowe i właściciele z zapałem do pracy.
Źródło: Justyna Wnuk
www.bordog.prv.pl"
|
| |
|
Nie masz jeszcze konta Klubowicza w tym dziale? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany Klubowicz będziesz miał kilka przywilejów.
|
Wynik głosowania: 4.39 Głosów: 28

|
|