BABESZJOZA - groźna choroba psów
Wysłano dnia 30-05-2004 o godz. 07:40:00 przez byalbayx
|
|
Olga napisał "Babeszjozę, zwaną też piroplazmozą psów, wywołuje pierwotniak uszkadzający czerwone krwinki, w których bytuje. W naszym kraju typowe zachorowania powoduje gatunek Babesia canis, ale także Babesia gibsoni, normalnie bytująca w krajach śródziemnomorskich i tropikalnych.
Żywicielami ostatecznymi babeszji są postacie dorosłe i larwalne kilku gatunków kleszczy.
Kleszczy typowych dla obszarów Polski, jak Ixodes ricinus, Ixodes hexagonus, jak też mało typowych, ale ostatnio również notowanych Dermacentor reticulatus, Rhip. icep. halus sangui neus i innych.
Kleszcz atakując psa wprowadza wraz ze swą śliną postacie rozwojowe babeszji, które dostają się do erytrocytów. W krwinkach następuje dalszy rozwój pasożyta oraz namnażanie się i wnikanie do kolejnych krwinek. Po kilku dniach pasożyty znikają z krwinek i pojawiają się ponownie po ok. 2 tygodniach. Cykle takie mogą się powtarzać od kilku tygodni do 2 lat, nie zawsze wywołując objawy chorobowe. Uważa się, że 3 5% krwinek ulega zarażeniu. Kolejne kleszcze mogą zarażać się od psa, co przyczynia się do szybkiego rozprzestrzeniania babeszjozy w jednej okolicy.
Do choroby dochodzi nie tylko na skutek uszkodzenia erytrocytów, ale przede wszystkim złożonych procesów biochemicznych i immunologicznych prowadzących do autoagresywnej reakcji żywiciela i wstrząsu. Towarzyszy temu rozszerzenie naczyń krwionośnych, spadek ciśnienia krwi, wykrzepianie wewnątrznaczyniowe i zaburzenia nerwowe.
Przebieg choroby może być nadostry (rzadko występujący, ale z reguły kończący się śmiercią), ostry lub przewlekły. Młode psy są bardziej wrażliwe od dorosłych, przy czym notuje się dużą zmienność osobniczą we wrażliwości na zarażenie. Matki po przebyciu inwazji przekazują odporność bierną szczeniętom. U zwierząt na terenach, gdzie choroba występuje od dawna, odczyn immunologiczny występuje u 10-12% populacji psów.
Rozpoznanie laboratoryjne jest sprawą szczęścia i przypadku i jest uzależnione od wielu czynników: okresu pobrania krwi do badań (jedynie z naczyń obwodowych ucha, druga kropla krwi na rozmaz), tak aby był w niej pasożyt - najlepiej przy pierwszym skoku temperatury, nawet do 41 stopni C, właściwego sporządzenia rozmazu i wybarwienia go oraz umiejętności rozpoznania zmian mikroskopowych. Należy pamiętać, że negatywny wynik badań laboratoryjnych nie wyklucza choroby.
Zachorowanie może pojawić się nagle, bądź rozwijać stopniowo. Najczęściej występującymi objawami są: apatia. wzrost ciepłoty nawet do 40-41° C: u 80% chorych psów notowano wymioty. zaburzenia krążenia i oddychania; w 30% przypadków chorych zwierząt wystąpił krwiomocz, anemia i żółtaczka, u 10% biegunka, u 20% zwierząt notowano powiększenie wątroby, zaburzenia nerwowe i wzroku. Często objawy przypominają zatrucie.
Przypuszcza się, że choroba występuje częściej niż jest diagnozowana i że liczba zachorowań psów na babeszjozę wzrasta. Pierwsze przypadki choroby u psów rozpoznano w Polsce na Lubelszczyźnie w latach 60-ych. Obecnie na tych terenach notowanych jest ok. 300-400 przypadków zachorowań rocznie (przy śmiertelności poniżej 10%). W samej Warszawie zanotowano ok. 50 zejść śmiertelnych u psów w okresie wiosennym (luty-maj 1997 r.). Wczesną wiosną i po okresie lata liczba zachorowań klinicznych jest największa. Obecnie babeszjoza jest rozpoznawana na terenie całej Polski i trzeba się liczyć ze wzrostem zachorowań u psów na tę ciężką chorobę.
Wczesne rozpoznanie i zastosowanie specjalistycznego leczenia w większości przypadków formy ostrej i przewlekłej prowadzi do wyleczenia i uratowania psa. Przy wystąpieniu formy nadostrej szansę leczenia są minimalne i rokowanie jest niepomyślne. Nawet przy najmniejszym podejrzeniu o chorobę należy niezwłocznie zwrócić się do lekarza weterynarii. gdyż szybkość podjęcia leczenia często przesądza o jego powodzeniu.
Leczenie jest kompleksowe, wymaga dużych umiejętności i polega na podaniu leków przeciw pierwotniakom, leczeniu objawowym, wzmacniającym, podaniu płynów i preparatów normalizujących powstałe zaburzenia w organizmie.
W zapobieganiu należy uwzględnić eliminację kleszczy z sierści i skóry psa. Zwłaszcza u psów małych należy stosować obróżki z preparatami pasożytobójczymi, specjalnie przygotowanymi do niszczenia kleszczy (pamiętając o czasie ich działania i terminie ważności, aby zmienić na nową), jak np. KILTIX firmy Bayer czy PREYENTIC firmy Yirbac. Preparatem z wyboru u wszystkich ras (nawet bardzo dużych i ciężkich oraz długowłosych. u których obróżki pozostawiają okolicę tylnych kończyn i zalędźwiową - najdalej odległą od szyi jako zagrożoną) stał się dostępny w Polsce FRONTLINE firmy Rhone Merieux z Francji. Należy nim spryskać (zgodnie z instrukcją) całe zwierzę raz w miesiącu. Szczepionka tej samej firmy z różnym powodzeniem stosowana na Zachodzie, u nas nie jest jeszcze dopuszczona do użytku.
Przy zapobieganiu kleszczom nie należy się sugerować tym, ze pies przebywa w mieście i nie ma możności „złapać" kleszcza w tradycyjnie podmokłym lesie, tj. tam. gdzie jest ich najwięcej. Znam psy, które zachorowały i mimo pomocy niestety padły, a pochodziły z centrum Warszawy i nie przebywały w parku czy w lesie. Ruch ludzi i zwierząt na całym świecie tak się nasilił, ze należy się liczyć z możliwością wystąpienia niemal każdej choroby tam, gdzie nigdy dotąd nie była notowana.
Niestety, nawet nasi psi ulubieńcy muszą płacić dodatkowe koszty niepotrzebnej im cywilizacji.
Źródło: Dr nauk wet. Tomasz Borkówski, Babeszjoza – groźna choroba psów, Dwumiesięcznik ZKwP PIES, nr 4(264)1997
"
|
| |
|
Nie masz jeszcze konta Klubowicza w tym dziale? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany Klubowicz będziesz miał kilka przywilejów.
|
Wynik głosowania: 4.36 Głosów: 57

|
|